poniedziałek, 2 grudnia 2013

Rozdział 1

W końcu tyle oczekiwany prze zemnie dzień a mianowicie zakończenie roku szkolnego.Wstałam z łóżka i udałam się do łazienki. Umyłam się i przebrałam. Zeszłam do kuchni, która właściwie nie jest mi potrzebna no ale jak ktoś przychodzi to trochę dziwnie jej nie mieć. Wzięłam portfel i klucze które leżały na blacie schowałam do torebki i wyszłam z domu. Mieszkałam sama, przyjaciół też nie mam w sumie to mam tylko Davida i Rose. W końcu doszłam do tej znienawidzonej prze zemnie szkoły. Uczyłam się całkiem dobrze ale paska nie miałam. Oczywiście jak zawsze przemowa dyrektora nudaa..... Po skończeniu całej ceremonii i rozdaniu dyplomów udałam się w kierunku domu. Szłam tak w zamyśleniu aż coś mignęło mi przed oczami.Gwałtownie się zatrzymałam i rozejrzałam się dookoła lecz nikogo nie widziałam. Ruszyłam dalej
-Jak tam zakończenie roku? - usłyszałam głos za sobą. Od razu się  odwróciłam z zobaczyłam Davida jest dla mnie jak ojciec.
- Hej, a jakoś zleciało - odpowiedziałam z uśmiechem.
- To dobrze, jesteś głodna ?
- Nie dzięki wczoraj piłam - odpowiedziałam, nie przepadałam za piciem krwi, no ale musiałam 
- Ok ja lecę dozobaczenia
-Pa
Ruszyłam dalej przed siebie.Weszłam do domu i tradycyjnie rzuciłam torebkę do kuchni. Nudziło mi się więc udałam się do salonu pooglądać telewizje. Akurat trafiłam na Big Time Rush. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, zdziwiłam się kto czeka za drzwiami. Wstałam i otworzyłam drzwi przed którymi stała mniej więcej w moim wzroście blondynka.
- Hej, przepraszam za najście ale mojemu bratu wpadła piłka do twojego ogrodu - powiedziała niepewnie.
- Aha to choć poszukamy jej, a jak masz na imię? - zapytałam w drodze do ogrodu.
- May a ty ?
-Melani - odpowiedziałam z uśmiechem.
- O tutaj jest! - powiedziała May wskazując palcem na niewielką białą piłkę. Podniosła ją i ruszyłyśmy do wyjścia.
- Dziękuje 
- Nie ma sprawy - puściłam jej oczko 
- To pa, do zobaczenia
- Pa - odpowiedziałam, po czym zamknęłam drzwi. Dzień miną mi bardzo szybko. Udałam się do pokoju, przebrałam się w piżamę i weszłam do łóżka. Od razu zasnęłam.
************************************************
Zakładka "Bohaterowie" jest aktualizowana;)

sobota, 30 listopada 2013

Prolog

Cześć nazywam się Melani, mam 19 lat i kończę liceum.Mieszkam w Los Angeles. Jestem trochę a nawet bardzo inna od ludzi. Może tak jestem wampirem,ale nie takim jak w tych wszystkich filmach czy historyjkach. Słońce mi nic nie robi i nie zabijam ludzi. Używam oddechu (nie żeby śmierdziało mi z ust) aby człowiek zemdlał, nacinam kłami (które potrafię schować) w rami tak jak igłą i piję troszeczkę krwi nie więcej niż komar. To potrafi starczyć mi nawet na tydzień. O i nie jest też tak że ugryzę i człowiek zmienia się w wampira. Żeby człowiek zmienił się trzeba zmieszać jego krew z wampirem. Hm... co jeszcze różni mnie od zwykłych ludzi, a no tak potrafię biegać z prędkością światła, jestem bardzo silna i mam bardzo ostre pazury. Cóż to chyba tyle. Pewnie jesteście ciekawi czemu ja jestem wampierem, to krótka historia. David jest wampirem dłużej niż ja, to dzięki niemu jestem wampirką. A więc tak David uciekał przed czymś do tej pory nie chce mi powiedzieć przed czym, brakowało mu sił potrzebował przynajmniej kropelki krwi no i w tedy mnie zauważył. Byłam cała we łzach do dziś pamiętam ten dzień mój ukochany mnie w tedy zdradził.Ale mniejsza o to, David szybko do mnie podszedł gdy poczułam jego oddech zemdlałam. Ugryzł mnie szybko no i przez ten pośpiech ugryzł mnie w krtań.  Nie chciał żebym zginęła dlatego wymieszał naszą krew. Tak i oto stałam się wampirem. Poznałam jego żonę, która przewiduje przyszłość a na imię ma Rose. A no i mogę jeść wszystko i nie tyję. Oczywiście jak to nastolatka kocham Big Time Rush.
******************************************************************
Mam nadzieje że prolog chodź trochę zachęca do czytania. Oczywiście nie obejdzie się bez romantyzmu ^^. To nie będzie głównie o wampirach, więc sie nie martwcie, BTRu nie zabraknie ;) Proszę o komentarze ;*